Dziś nieco luźniejszy temat, który narodził się podczas kombinowania, co przygotować na wczorajszy obiadek, tym razem padło na meksykańskie klimaty w stylu tortilli.
A że te placki wychodzą mi przepyszne a recepturę rozwijałem zaczynając od białej maki (czyli kiedyś niezdrowo) a kończąc na mace razowej i kukurydzianej, czasami z dodatkiem zmiksowanych na sucho płatków jęczmiennych, owsianych lub żytnich i przyprawami, że już samo ciasto by się zjadło, więc wrzucam przepis na te popularne placki w mojej wersji, w zasadzie dwóch wersjach:
